Dziwnym trafem nikt nie odnotowal tekstu we wczorajszym (15.04.2003)
Dzienniku Zachodnim i Trybunie Slaskiej:
Dlaczego ATP sie skonczyl?
Ponad trzy lata temu, w styczniu 2000 r., Komunikacyjny Zwiazek Komunalny
GOP i Zarzad Wojewodztwa Slaskiego podpisaly porozumienie o
wspolfinansowaniu zintegrowanego systemu komunikacji zbiorowej w aglomeracji
katowickiej. Na jego mocy Zarzad Wojewodztwa Slaskiego przekazal wowczas na
ten cel kwote 29 mln zl. Dzieki temu, nie naruszajac istniejacego i
funkcjonujacego ukladu komunikacyjnego KZK GOP udalo sie zintegrowac
przewozy autobusowe i tramwajowe oraz wprowadzic wspolny bilet na obu
trakcjach.
Porozumienie bylo w zamysle wieloletnie, a kwoty przekazywane na komunikacje
z Zarzadu Wojewodztwa mialy z roku na rok rosnac.
Kolejnym krokiem integracji powinno byc skoordynowanie regionalnych
przewozow kolejowych, a poxniej wprowadzenie jednego biletu, dzieki ktoremu
pasazer mialby swobode wyboru najdogodniejszego wariantu podrozy roznymi
srodkami lokomocji tak jak to sie dzieje niemal w calej Europie.
Tak byc mialo. Niestety, z niewiadomych powodow Zarzad Wojewodztwa
jednostronnie zmniejszal corocznie kwote dofinansowania systemu do 23 mln zl
w 2001 r. i 20 mln w 2002 r. Te sumy jeszcze pozwalaly, choc nie bez
trudnosci, utrzymac istniejacy system za pomoca zabiegow optymalizacyjnych.
Jednak w 2002 r. Zarzad Wojewodztwa Slaskiego bez przygotowania i
konsultacji jednostronnie wyszedl z inicjatywa wprowadzenia biletu
autobusowo-tramwajowo-kolejowego, nazwanego poxniej ATP. Od poczatku wiadomo
bylo, ze jest to atrapa integracji, bowiem kolej wciaz zmniejsza liczbe
regionalnych pociagow, a ich rozklad jazdy w zaden sposob nie jest
skorelowany z innymi rodzajami komunikacji i potrzebami pasazerow. W tych
warunkach sprzedaz biletu ATP rozwijala sie wolno i osiagnela poziom ok. 10
tys. miesiecznie, podczas gdy KZK GOP sprzedaje ponad 300 tys. biletow
miesiecznych. Oto skala rzeczywistego popytu na uslugi transportowe.
Wprowadzenie ATP obciazylo dodatkowo i tak juz napiety budzet KZK GOP, gdyz
posiadacze tego biletu mogli jexdzic dodatkowo wszystkimi autobusami i
tramwajami po calej sieci bez dodatkowych oplat. Mozna wiec bylo oczekiwac,
ze obecny, 2003 r. stanie sie przelomowy i samorzad wojewodzki zwiekszy
znaczaco zasilanie finansowe procesu integracji.
Oczekiwania te nie zostaly spelnione. Stalo sie odwrotnie. Dofinansowanie
zmalalo bowiem o 12 mln zl osiagajac najnizszy poziom w historii - zaledwie
8 mln zl. Uwzgledniajac fakt, ze gminy tworzace KZK GOP stale ponosza koszty
integracji autobusowo-tramwajowej (przewozy tramwajowe sa dwukrotnie drozsze
od autobusowych) jest to kwota smiesznie mala.
A zatem Zarzad Wojewodztwa Slaskiego wycofuje sie z przedsiewziec
integracyjnych, ktore sam zainicjowal, i ich wspolfinansowania. Z tego
rodzaju polityka przerzucania kosztow na spolecznosci lokalne KZK GOP
zgodzic sie nie mogl, totez kolejny aneks do porozumienia, w ktorym
Wojewodztwo Slaskie zastrzega sobie mozliwosc kolejnego zmniejszania
dofinansowania, nie zostal przez KZK GOP przyjety. Wobec tego nie ma podstaw
do sprzedazy biletow ATP w kasach PKP PR, o czym poinformowalismy Zarzad
Wojewodztwa Slaskiego w marcu br.
Mimo fiaska inicjatywy biletu ATP mozna ocenic, ze ten eksperyment stanowil
pewien wazny epizod w historii integracji. Miejmy nadzieje, ze w przyszlosci
samorzad wojewodzki bardziej odpowiedzialnie podejdzie do problemow
zwiazanych z komunikacja publiczna oraz oczekiwan pasazerow. Trzeba bowiem
pamietac, ze komunikacja publiczna jest elementem polityki spolecznej, a
kazde jej ograniczanie stanowi realne niebezpieczenstwo dla rozwoju calego
Regionu.
MFK